Orle skrzydła






Suknie, ręce białe i ułożenie zdradziły nieszczęśliwego.
Rozpacz dodała mu sił, przedarł się przez napastujących go, puścił pędem ku domowi i umknął przed niebezpieczeństwem; ciężkie, rzeźbione drzwi jego pałacu zatrzasnęły się
za nim z hałasem. Odetchnął... Ale niebawem łoskot siekier, walących w drzwi, przekonał go, iż bezpiecznym jeszcze nie jest, skrył się przeto w głąb pałacu.
Nie pomogło i to jednakże...
Nie upłynęło i dziesięciu minut a rzeźbione drzwi runęły, pijana tłuszcza wpadła do pałacu, wywlokła z niego jego właściciela i lżąc go, bijąc bez litości, pociągnęła
za sobą na ulicę; z jękiem wybiegła za nimi żona, a tuż za nią chłopię, lat trzynaście liczyć mogące, jej dziecię jedyne.
Próżno oboje błagali litości.
Tłum śmiechem odpowiedział na prośby; zaprowadzili go do najbliższej latarni, założyli mu sznur na szyję i zbrodnia spełnioną została; zanim jednakże wciągnięto go na ową
szubienicę sztuczną, zdołał krzyknąć: "Niech żyje król!"
— Niech żyje król! — powtórzyli za nim żona i syn, poczem z łkaniem rzucili się sobie w objęcia.
Tłum zwrócił się do nich z dzikimi wrzaskami, dziecko wydarto matce.
— Powiesić pisklę! — wołali mężczyźni.
— Powiesić oboje! — wtórowały kobiety.
I każde w inną stronę uprowadzono.
Próżno szarpała się, wyrywała nieszczęśliwa matka, próżno całowała ich i gryzła naprzemian po rękach: straciła z oczu dziecko, nic nie wiedziała, co z niem zrobili...
Ach, nie wątpiła, że ten sam los je spotkał co ojca.. Okrutni bywają czasami ludzie, okrutniejsi niż zwierzęta...
Tymczasem chłopca pospólstwo powiodło do drugiej latarni i pętlicę zaczęto szykować, gdy naraz na ulicy ukazał się młody oficer artyleryi.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: