Orle skrzydła






Ksiądz zamyślił się poważnie.
— Jesteś w tym wieku — rzekł po chwili — iż prawdę, którą dotychczas ukrywałem przed tobą, odsłonić ci już mogę.
Zamek, gdzie dzisiejszej nocy, tak dziwnych przygód doznałeś, był niegdyś siedzibą rodu, którego ty jesteś ostatnim potomkiem; rzecz prosta, iż Szuanie obrali sobie za hasło
nazwę tego zamku, albowiem jest ona zarazem twojem nazwiskiem. Wysepka, na której mieszkamy, także niegdyś do zamku należała.
Jerzego dziwnie wzruszyło opowiadanie księdza, nie rzekł wszakże ani jednego słowa.
Wtem do pokoju wbiegł zadyszany Piotr, oświadczając, iż zbliża się łódź, pełna żołnierzy i oficerów republikańskich.
— Chodźmy naprzeciw — rzekł ksiądz Melwy.
Łódź przybiła właśnie do brzegu: złote galony mundurów połyskiwały na słońcu, broń błyszczała.
Na czele niewielkiej gromadki oficerów i prostych żołnierzy stał generał o młodej, pięknej twarzy. Ujrzawszy zbliżającego się księdza, postąpił ku niemu pośpiesznie.
— Jestem Łazarz Hoche, generał w służbie rzeczypospolitej — przemówił, składając pełen szacunku ukłon — wysepka ta wydała mi się odpowiednią do umieszczenia na niej
wojska, broniącego wybrzeża morskiego. Jest to jeden z powodów mego tutaj przybycia, a drugi...
— Pan jesteś generałem Hoche — rzekł ksiądz — w takim razie jesteśmy dobrymi znajomymi, gdyż mamy wspólnego przyjaciela.
— Kogo?
— Napoleona Bonaparte.
— Ksiądz go zna?
— Był moim uczniem.
— Uczniem — powtórzył z odcieniem ździwienia generał — miałżebym szczęście mówić z księdzem Melwy?
— Ja nim jestem — odparł starzec z uśmiechem.
Podali sobie dłonie.
— Bonaparte wiele swemu mistrzowi zawdzięcza; często imię wasze, ojcze, słyszałem wymawiane przez niego ze czcią i uwielbieniem — mówił generał.
— Geniusz sam toruje sobie drogę — odparł ksiądz.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: