Orle skrzydła





Oboje skierowali się teraz w głąb wyspy; szli milcząc, gdyż Józia była smutna, a Jerzy zamyślony, gonił wzrokiem krążące ptaki nad morzeni, powtarzając:
— A nuż sen się
sprawdzi?
Dotarłszy do przystani, ujrzeli obok czółna rybackiego niewielką, obcą łódź, kołyszącą się na falach.
Józia zbladła, Jerzy zarumienił się, ale jedno do drugiego nic nie powiedziało... Na taras wchodził właśnie Piotr z jakimś obcym mężczyzną w mundurze oficera republikańskiego.
Zaciekawiony, kto to być może, Jerzy przyśpieszył kroku i wkrótce spotkał się na tarasie z księdzem Melwy, który uwiadomiony o przybyciu gościa z obozu republikańskiego,
śpieszył właśnie, aby go powitać.
— Czy mam przyjemność witać księdza Melwy? — zapytał nieznajomy.
— Tak — odparł starzec.
— Przywożę listy od generała Bonaparte — rzekł znowu oficer, wyjmując kopertę z kieszeni kamizelki i podał ją księdzu.
Jerzemu serce poczęło bić jak młotem i wydało mu się, że poseł przeistoczył się w tej chwili w kogoś innego, że powaga i dostojność go otoczyły, patrzał na niego z
zachwytem, a w duszy myślał:
— Szczęśliwy, on walczy pod Napoleonem.
Tymczasem ksiądz Melwy rozłamał pieczęć, na której widniał orzeł z rozpostartemi skrzydłami i zatopił się w czytaniu listu, który brzmiał jak następuje:
"Drogi Ojcze!
Czy śledzisz moją drogę? Czy wiesz, że Austrya upokorzy się wkrótce przede mną po zgiętych karkach podążę do Wiednia, żołnierzy mam na zawołanie, zapał ich nie opuszcza.
Pamiętasz, Ojcze, co mówiłeś do mnie 10 sierpnia, proroczy twój wzrok dojrzał na niebie Francyi orła, który miał rządzić światem... Ojcze, byłżebym tym orłem?...
Rząd dyrektoryatu chwieje się, żyje z dnia na dzień, dając coraz to nowe dowody swego niedołęstwa, trzeba kogoś, ktoby uchwycił rządy w swoje ręce...
Każdy naród zawiera w łonie swoim chociaż jednego człowieka, który się staje twórcą jego losu; lud go poznaje i woła: "oto zbawca"! Byłżebym tym człowiekiem, Ojcze?.. Napoleon".


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: