Orle skrzydła





Piotr oglądał się podejrzliwie do okoła, lecz mgła ani nawet o kilka kroków nic widzieć nie dozwalała... Było to już z dobrą milę za miastem.
Mijali właśnie jakąś opuszczoną chatę, kiedy z zarośli, rosnących po przeciwnej stronie, wyszło czterech ludzi.
— Aha — rzekł Piotr — są ptaszki, które umieją tak ładnie śpiewać.
W tej chwili otworzyły się drzwi chaty i wyszło z niej także czterech ludzi.
— Dwa razy cztery ośm — liczył stary Piotr spokojnie — ani wtył ani naprzód, tu rzeka, tam zorana ziemia, za ciężko uciekać, trzeba po nich przejechać...
— Może zapytać, o co im chodzi? — radził Jerzy, mocno zainteresowany tem zajściem, i chciał konia ku chacie zwrócić.
— Bez głupstw, panie Jerzy, dalej naprzód cwałem.
Połączyli się ze sobą, tem lepiej dla nas. Już ruszali, gdy stary nagle krzyknął:
— Stój!
Jerzy zatrzymał gwałtownie konia: przed nimi na wysokości piersi końskich przeciągnięty był od drzewa do drzewa gruby sznur.
Jeden z napastników zbliżył się do tej przeszkody z pistoletem w ręku i zawołał:
— Poddajcie się!
Czyż w istocie byli w niewoli?
Lecz w tej samej chwili konie zarżały nerwowo, a nogi zachwiały się pod nimi. W atmosferze powstały nieopisane jakieś dźwięki, jakieś pomroki groźne.
Zdało się Jerzemu, iż widzi lecący nad nimi dach z sąsiedniej chaty, z rzeki podniósł się słup wody ku niebu, koni żadna moc utrzymać nie mogła na miejscu.
Coś je gnało naprzód, unosiło razem z jeźdźcami. Trwało to wszystko kilkanaście sekund, poczem równie raptownie powrócił spokój.
Jerzy i Piotr obejrzeli się w około siebie zdumieni: stali o dwieście kroków od chaty, w czystem polu, zmęczeni śmiertelnie, no, i wystraszeni.
— Co to było?
— zapytał Piotr, pierwszy przytomność odzyskawszy.
— Trąba powietrzna — odpowiedział Jerzy.
— A gdzież Szuanie?
— Nie widzę ich nigdzie.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: