Orle skrzydła





a wszystko po ciemku, żeby nie wzbudzić podejrzenia bandy, czekającej widocznie pode drzwiami; na palcach udali się do pokoju, gdzie spał Jerzy.
Jeden z parobków zdjął maskę z twarzy rannego bandyty.
— Żmija — szepnął zdławionym głosem — będziemy mieli całą bandę na karku.
— Jest nas dziewięciu — rzekł Jerzy — zejdźmy na dół.
Wszyscy usłuchali tego rozkazu. Wkrótce z poza drzwi doszły ich szepty zniecierpliwionych widocznie rzezimieszków.
— Psa nie słychać, pewno go otruli — rzekł jeden z domowników.
— Lepiej chyba iść na górę i stamtąd strzelać — radził gospodarz.
— Nigdy — odparł żywo stary Piotr — poczem obejrzał się w około. Dokąd prowadzą te drzwi? — zapytał, wskazując na w boczną ścianę.
— Do lamusa, który do mego domu przytyka.
— A dobrze zbudowany?
— Wykuty w skale.
— Jest więcej _w _nim drzwi?
— Nie.
— A ile okien?
— Jedno także.
— To dobrze, tu ich wsadzimy — dodał stary weteran.
— Jakto? — zapytał zdziwiony gospodarz.
— Rozumiem — szepnął Jerzy — podejmuję się: ich wpuścić do tej pułapki.
— Za nic, ja to załatwię — zawołał Piotr.
Jerzy się rozśmiał.
— Piotrze, spojrzyjcie na wasze ręce i nogi olbrzymie... pomyślcie, czyż możecie odegrać rolę Żmii?
To powiedziawszy, w kilku susach pobiegł na górę i wrócił niebawem przebrany, w masce i z latarką Żmii.
— Dwóch parobków ze mną zostanie, reszta niechaj się ukryje w przyległym pokoju,
Piotr zbliżył się do niego, a Jerzy uczuł wąsy żołnierza na policzku.
— Rób co chcesz, tchórzu! — rzekł stary weteran, rozczulony odwagą Jerzego i oddalił się za innymi.
Jerzy ukrył parobków za drzwiami, poczem drzwi lamusa otworzył.
Po chwili w sieni dało się słyszeć ciche gwizdnięcie. Wnet zbóje się ukazali, a było ich piętnastu. Weszli na palcach, Jeden za drugim. Jerzy milcząc, wskazał im otwarty lamus.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: