Orle skrzydła





W tej samej chwili na głowy ich poczęły spadać z galeryi święte zwierzęta egipskie: psy, ptaki, koty, co zwiększyło popłoch wśród Fellahów.
Uderzenia te wprawdzie nie były bolesne, lecz nawałnica spadających z wysoka świętych mumii wydała się dla tych ludzi czemś nadnaturalnem.
Powstał skutkiem tego popłoch nieopisany, rzucili się do ucieczki, zostawiając rannych towarzyszy na łasce zwycięzców.
Napoleon poszukał teraz wzrokiem zbawców swoich i z wielkiem zdumieniem ujrzał w grobowcu Jerzego, oraz jego towarzyszów.
Wszyscy mieli miny zakłopotane i niespokojnie spoglądali na wodza, który z założnemi na piersiach rękoma, przyglądał im się badawczo.
Jerzy, czując się najbardziej winnym, milczał, nie wiedząc, jak usprawiedliwić towarzyszy.
Jeden Piotr, nie tracąc rezonu, uśmiechał się pod wąsem; ku niemu przeto zrwócił się Bonaparte.
— Co mówisz? — zapytał.
— Ja nic nie mówiłem, generale — odparł weteran.
— A czegóż się śmiejesz?
— Pomyślałem, że i mnie wypchane krokodyle mogły się czasem na coś przydać.
Napoleon odwrócił się, aby ukryć uśmiech, poczem zbliżył się do Jerzego.
— Czy miałeś pozwolenie opuszczać obóz o tej porze? — zapytał.
— Nie miałem, generale!
— odparł winowajca.
Bonaparte zmarszczył groźnie czoło, lecz w tej chwili stanął przed nim Miara.
— Generale.
— rzekł, składając ręce — nie sądź tego młodzieńca za surowo.
— Brawo! — wykrzyknął Kleber. Bonaparte uśmiechnął się.
— Dobry z ciebie obrońca, mój stary — rzekł po chwili — zresztą gdybyście tutaj nie przybyli, zginęlibyśmy z towarzyszem i na wieki spoczęli obok Cheopsa.
Porucznik Jerzy pozostanie wszakże przez tydzień w areszcie za przekroczenie dyscypliny wojskowej.
Rzekłszy to, zbliżył się do Jerzego i dodał:
— A jutro zostaniesz kapitanem.
IX.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: