Orle skrzydła





Bonaparte przyniósł niepokojące wieści, stolica burzyła się znowu.
— Dyrektoryat upada — mówił strapionym głosem — nie ma komu wziąć się energicznie do władzy; co z tego wyniknie, Bogu jednemu wiadomo...
Grono nieudolnych ludzi utworzyło dyrektoryat, zrujnowali kraj i wystawili go na pośmiewisko Europy. Dawna potęga Francyi wala się w błocie i niema komu jej podnieść.
Rzekłszy to, zaczął przechadzać się żywo po pokoju, był widocznie rozdrażniony.
— Nieszczęsny naród — szepnął Jerzy — nieszczęsny, bo słaby, jak trzcina, gnie się na wszystkie strony, szukając próżno oparcia!
— Kto cię wesprze, kto cię wyrwie z niedoli, Francyo ukochana! — zawołał Napoleon.
— Czy oczyścisz się w ogniu próby, czy wypalą się twoje błędy i wyjdziesz z płomieni nieszczęść bielsza i czystsza, albowiem obecnie stoisz nad przepaścią?
— Tak, nad przepaścią, ale znajdzie się człowiek, który kraj dźwignie — odezwał się z mocą, milczący dotychczas ksiądz Melwy.
— Mąż ten silną dłonią pochwyci upadającą potęgę i zajaśnieje Francya dawnym blaskiem chwały i wzniesie się na wyżyny; ten człowiek już jest, widzą go oczy duszy mojej,
on uczyni Francyę tak wielką i silną, że będzie królowała nad innemi państwami.
Napoleon, blady, wzruszony, przystąpił do starca.
— Któż będzie tym wybawicielem?
— zapytał. Kapłan podniósł na niego gorejące źrenice.
— Ty! — rzekł uroczystym głosem — ty, Napoleonie, ujmiesz rzucone w błoto i krwią obryzgane berło Francyi.
Ty będziesz jej władcą!
Napoleon rzucił posępny wzrok w przestrzeń, w oczach jego rzucił dziwny ogień ambicyi i natchnienia.
— Ojcze!
— rzekł po chwili wzruszonym głosem — budzisz myśli, od dawna drzemiące w mojej duszy, a jam je stłumić powinien; nie zawaham się poświęcić sił i życia dla szczęścia
Francyi, ale berła jej podnieść nie powinienem... Wszakże republikaninem jestem?


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: