Orle skrzydła





Po chwili jednakże podniosła powtórnie powieki, ujęła Jerzego za rękę i głosem ledwo dosłyszanym rzekła:
— Przebaczam im smierć męża, proś Boga, aby mi przebaczył
pomyłkę, którą popełniłam, żywiąc nienawiści, do tego, któremu wdzięczność winnam, Niech Pan błogosławi zbawcę dziecka mojego!
Ciche westchnienie wyrwało się z ust jej, i z tem westchnieniem dusza jej uleciała do Boga.
XIV.
Było to 1804 — Napoleon Bonaparte od trzech miesięcy nosił już na skroniach koronę cesarską.
Pewnego dnia letniego, pomiędzy Vannes i Aurzay, toczyła się kareta pocztowa, w której siedziało kilku podróżnych.
Jeden z nich, wychyliwszy głowę przez okno, rzekł, patrząc na wyspę Roch - Marie:
— Zdaje mi się, iż jesteśmy u celu.
W chwilę później kareta zatrzymała się w małej wiosce, naprzeciw wyspy leżącej. Ciekawi wieśniacy skupili się koło podróżnych.
Z karety wysiadł najprzód mężczyzna niewielkiego wzrostu, w popielatym surducie i w czarnym, stosowanym kapeluszu, a za nim dwóch innych, w których łatwo było poznać wojskowych.
Wieśniacy zaczęli czynić o nich uwagi.
— To jacyś wielcy panowie — szeptali — pewno przyjechali odwiedzić naszego kapitana, który dzięki Bogu jest zdrów obecnie, jak ryba i myśli nawet na wojnę wyruszyć.
Tymczasem podróżni najęli łódź i przeprawili się na wysepkę.
Przewoźnik był niezmiernie ciekawy, kogo wiezie, to też zwrócił się nieśmiało do jegomości _w _szarym surducie, bo ten wydał się mu najskromniejszym.
— Pewno jedziecie, panowie, odwiedzić naszego kapitana? — zapytał.
— A tak — odparł uprzejmie zapytany — przybywamy aż z Paryża.
— Z Paryża — wykrzyknął wieśniak — toście go pewno widzieli...
— Kogo?
— Cesarza.
Mężczyzna w szarym surducie uśmiechnął się.
— Codziennie widywaliśmy go — odrzekł, a po chwili zapytał:
— Czy lubisz cesarza?
— Czy go lubię — powtórzył wieśniak z odcieniem zdziwienia — my go kochamy...


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: